Dziennik Gazeta Prawana logo

Gucwiński ucieka z zoo przed prokuratorem

12 października 2007, 13:39
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Legenda ogrodu zoologicznego z Wrocławia kończy karierę. Już od nowego roku Antoni Gucwiński będzie mógł pełnić spokojny żywot emeryta. Spokojny pod warunkiem, że prokuratura nie oskarży go o znęcanie się nad zwierzętami w zoo.

A sprawa jest poważna. Wrocławianie zaalarmowali prokuraturę, że w zoo trzymane są zwierzęta w skandalicznych warunkach. Przykład? Niedźwiedź brunatny, który trafił do ciasnej betonowej klatki za karę, po tym jak zaatakował pracownika.

Ogrodowi przygląda się też Państwowa Inspekcja Weterynaryjna. Sprawdza, czy zoo zapewnia tropikalnym zwierzętom odpowiednie warunki, właściwe pożywienie i odpowiednio duże klatki.

Nie da się ukryć, że 70-letni Antoni Gucwiński odchodzi na emeryturę właśnie przez te podejrzenia. Jeśli okaże się, że złamał ustawę o ochronie zwierząt, może pójść na rok do więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj