Antoni Gucwiński, były dyrektor wrocławskiego zoo, nie dręczył misia Mago - stwierdził wrocławski sąd. Sędzia uznał, że choć niedźwiedź miał w zoo bardzo złe warunki, to jednak Gucwiński starał się dla niego znaleźć miejsce w innym ogrodzie zoologicznym. Fundacja VIVA, oskarżająca byłego dyrektora, już zapowiada, że odwoła się od wyroku.
Klatka, w której mieszkał niedźwiedź Mago
Ekolodzy oskarżali Gucwińskiego, że trzymał misia w betonowej klatce, bez światła i porządnego wybiegu. Mago trafił do bunkra po tym, jak zaatakował karmiącego go pracownika zoo. Wrocławska sędzia uznała jednak, że Gucwiński nie dręczył niedźwiedzia.
Ponieważ wyrok nie jest prawomocny to fundacja VIVA już obiecuje, że odwoła się od wyroku. Ekolodzy uważają, że sędzia nie miał racji i były dyrektor wrocławskiego zoo znęcał się nad Mago.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane