Budowa autostrad się ślimaczy, a drogowcy balują. Ale mają powody! W Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w przyszłym roku będą spore podwyżki pensji i jeszcze więcej urzędników - pisze "Fakt".
Na pierwszy Polski Kongres Drogowy przyjechało 1000 drogowców. Zamiast asfaltu, lali wodę o tym, jak przyspieszyć budowę dróg w Polsce. Potem wlewali w siebie litry wódki. Przyłapał ich "Fakt".
Pierwsze skrzypce na balu drogowców grał szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - Zbigniew Kotlarek. Osobiście doglądał, czy na stołach niczego nie brakuje i przywoływał kelnerów, by napełniali kieliszki. A goście opróżniali je w mgnieniu oka!
To im wychodzi znaczenie lepiej niż wykorzystywanie pieniędzy na budowę dróg. Do tej pory z Krajowego Funduszu Drogowego urzędnicy z GDDKiA zdołali wydać tylko 2 mld zł. Zostało im jeszcze 3,8 mld zł. Czy do końca roku zdążą je wydać, skoro zamiast pracować, wolą brylować na bankietach?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|