Badania to potwierdzają. Za tysiące zniszczonych małżeństw w dużych miastach odpowiadają... korki! - ostrzega "Fakt". Chodzi o to, że mężczyzna tkwiąc za kółkiem chętniej skupia wzrok na kobietach w innych autach niż, na przykład, na zmianie świateł.
To nie przypadkowa teoria, a wynik badań brytyjskich naukowców. Stojący w korku mężczyzna myśli najczęściej o seksie - twierdzą badacze. Marcin Niemyjski, choć pięć lat był żonaty, już dwa razy zdradził żonę. Pierwszą kochankę poznał, gdy czekał w aucie w korku, a drugą w autobusie. Zaczynało się od niewinnej rozmowy dla zabicia czasu, a kończyło na randce i wspólnej nocy.
Stercząc w korku, mężczyźni wyławiają wzrokiem piękne panie. To pierwszy krok do zdrady. I rzeczywiście - w wielkich metropoliach, gdzie korki to codzienność, jest więcej pozwów rozwodowych.
Zatem gdy mąż wraca późno, skarżąc się na koszmarny korek, podpytajcie go, co on tam w tym samochodzie robił - radzi "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|