Dziennik Gazeta Prawana logo

Nakłamali, że ktoś ich okradł i pobił

12 października 2007, 13:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ofiary, a nie gliniarze! Dwaj warszawscy policjanci zgubili gdzieś radiostację. Ale zamiast się przyznać nakłamali, że ktoś ich napadł i zabrał im sprzęt. Nawet się nawzajem poobijali dla lepszego efektu! Ale sprawa wyszła na jaw.

Pod koniec patrolu dwóch delikwentów z prewencji zjawiło się na posterunku. Zaczęli prześcigać się w opowieściach, jak to trafili na dwóch groźnie wyglądających osobnikow. Jak stwierdzili, postanowili ich sprawdzić, bo - podobno - mieli ze sobą groźnego psa - amstafa. Wtedy się zaczęło... Jeden z zatrzymanyuch wyciągnął dechę i zacząć lać policjantów. W tym zamieszaniu bandyci mieli im zwędzić radio. Pechowi policjanci trafili nawet do szpitala na obserwację z potłuczeniami.

Okazało się jednak, że kłamali jak z nut! Jak powiedział rzecznik stolecznej policji Mariusz Sokołowski, wyszło na jaw, że radio po prostu... gdzieś podziali i zdecydowali się nakłamać w pracy ze strachu, że przełożeni pojadą im po pensji. Zamiast tego wpakowali się w jeszcze większe kłopoty. Bo zamiast dostać po kieszeni, obaj wylecą z pracy. A dodatkowo będą się ze swoich historii tłumaczyć przed sądem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj