Dzisiejszy "Fakt" pisze o tym, jak dobrze ustawił się człowiek służalczy wobec każdej władzy. W latach 90., wykorzystując doświadczenie ze służby w komunistycznym aparacie ucisku, robił wszystko, by skompromitować polityków prawicy, by ich skłócić i ostatecznie wyeliminować z życia społecznego. Ludzie, którymi kierował Lesiak śledzili, podsłuchiwali i manipulowali politykami. Okazało się, że Lesiak, który działał przeciwko społeczeństwu, całkiem nieźle żyje na jego koszt.
Zwykli ludzie, którzy przez całe życie ciężko i uczciwie pracowali, mogą tylko pomarzyć o jego willi z basenem pod Warszawą i nowym samochodzie Nie tylko okolica jest malownicza, ale także znakomici sąsiedzi - głównie emerytowani oficerowie komunistycznych służb. Na co dzień natomiast Lesiak mieszka w okazałym segmencie na warszawskim Ursynowie. Wartość budynku sięga miliona złotych! Między swoimi domami Lesiak krąży drogim modelem renault.
Skąd ma na to wszystko pieniądze? Gdy był jeszcze czynnym oficerem SB, a później UOP, zarabiał krocie. A i teraz wiedzie mu się nie najgorzej. Każdego miesiąca na jego konto wpływa 3200 zł emerytury - pisze "Fakt".