Zaczęło się! Lekarze nie chcą dłużej czekać na obiecywane im podwyżki. Rzucają pracę w publicznych szpitalach i uciekają z Polski. Z braku lekarzy właśnie zamknięto pierwszy w kraju oddział szpitalny - alarmuje "Fakt".
Oddział pediatryczny w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Marii Skłodowskiej-Curie w Zgierzu (Łódzkie) właśnie przestał przyjmować chore dzieci. Z sześciu lekarzy został tam tylko ordynator i dwie lekarki, w tym jedna na pół etatu. "Teraz oddział. Potem cały szpital" - mówi "Faktowi" Ryszard Kijak, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Lekarzy. I zapowiada, że to co stało się w Zgierzu, to dopiero smutny początek.
Według danych z Ministerstwa Zdrowia, dotychczas kraj opuściło około 4 procent lekarzy i 2 procent pielęgniarek. "Ale będzie jeszcze gorzej" - zapowiada Kijak i dodaje. "Całe szpitale będą się zamykać, bo lekarze za takie nędzne pieniądze, jakie dostają teraz, nie chcą już w Polsce pracować".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|