Kierowcy tuningowanych aut muszą się mieć na baczności - pisze DZIENNIK. Policja sprawdza, czy szyby nie są za ciemne i czy auta mają atestowane części. Za udziwnienia niezgodne z prawem drogówka od razu zabiera dowody rejestracyjne.
Nietoperzowe spojlery, czarne szyby, fioletowe światełka na podwoziu i spryskiwaczach reflektorów. Do tego wszystkiego zabrali się wreszcie policjanci. Choć tłumaczą, że to nie jest zorganizowana akcja. I obiecują, że nikomu, kto korzysta z atestowanych części, nie zabiorą dowodu rejestracyjnego. Oni chcą przede wszystkim dopaść amatorów tzw. wiejskiego tuningu. Czyli tych, którzy przerabiają samochody na własną rękę.
A z akcji policjantów cieszą się prawdziwi wielbiciele podrasowanych aut. Bo dla nich podziurawione tłumiki i czarna folia na szybach to tzw. szyby smoła i pierdzący tłumik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|