Ks. Oder udzielił wczoraj w Watykanie wywiadu TVN 24 i ujawnił bardzo istotne nowe fakty w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II. Opowiedział o kolejnych przypadkach cudownych uzdrowień, które właśnie dokumentuje. "Jest bardzo interesujący przypadek, który miał miejsce w Ameryce Łacińskiej. Uzdrowienie osoby, która bardzo jednoznacznie w swoim opisie przebiegu i dynamiki tego wydarzenia, łączy je z osobą Jana Pawła II" - mówił ks. Oder. W drugim przypadku, opisywanym przez postulatora, człowiek cierpiał na bardzo poważne schorzenie wątroby. Podczas oczekiwania na przeszczep nastąpiło coś, co sprawiło, że nie był on konieczny.
Dotychczas wiadomo było o jednym uzdrowieniu badanym przez ks. Odera. Chodzi o francuską zakonnicę, która cierpiała na chorobę Parkinsona, a za sprawą Jana Pawła II wyzdrowiała.
Czy dwa nowe dowody świętości przyspieszą proces beatyfikacyjny? Niestety, wszystko wskazuje na to, że nie możemy na to liczyć. "I tak do przedstawienia na procesie wybiera się tylko jeden, najlepiej udokumentowany cud" - mówi ks. Stefan Ryłko z Krakowa, który był postulatorem w kilku procesach beatyfikacyjnych. Co zatem stanie się dalej z cudami, które zebrał i udokumentował ks. Oder? "Będą bardzo dokładnie badane przez lekarzy, żeby wykluczyć ozdrowienie w wyniku leczenia medycznego. Lekarze muszą uznać, że medycyna w tych przypadkach była bezradna" - tłumaczy Cezary Ritter.
Zbieranie doniesień o cudach, przesłuchiwanie świadków, dokumentowanie kolejnych etapów życia Jana Pawła II, to tzw. etap diecezjalny procesu beatyfikacyjnego. To długa, żmudna praca, która trwa już rok i cztery miesiące. Następny etap będzie należał do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Będzie krótszy, zbliży sprawę do finału, bo polega na analizowaniu zebranych już dokumentów - pisze DZIENNIK.