Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa polska haubica do zadań niemożliwych

12 października 2007, 13:58
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To istny potwór. Waży 50 ton i zieje ogniem z 8-metrowych luf. Jedną salwą pokrywa teren równy 10 boiskom pikarskim. Langusta, bo tak się to śmiercionośne cudo nazywa, właśnie została pokazana naszym wojskowym. To polski prototyp haubicy.

Przypomina trochę słynną "Katiuszę". Na naczepie samochodu siedzi aż 40 wyrzutni ułożonych w czterech rzędach po 10 sztuk. Można je dowolnie obracać.

Langusta nie tylko zniszczy okopaną piechotę. Boją się jej także czołgi i wozy pancerne. Mało tego. Może też zaminować teren.

Haubicę ciągnie specjalnie opancerzony jelcz. Huta Stalowa Wola chce ją sprzedać polskiej armii. Haubicą interesuje się także kilka państw Afryki Północnej i Ameryki Południowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj