Tuż po godzinie 23, kiedy skończył się mecz Jagiellonii Białystok, zamaskowani bandyci opanowali centrum miasta. Grasowali z nożami, pałkami i siekierami w rękach. Rzucili się nawet na policjanta, ale ten na szczęście zdążył uciec.

Mniej szczęścia miał jednak 18-latek. Przeżył atak bandytów, ale ma kilka ran od noża na rękach, plecach i siekiery na nodze.

"Siedzi już kilka osób, kolejne zatrzymujemy" - mówi Dariusz Kędzior z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

Konflikty pomiędzy dwiema zwaśnionymi grupami pseudokibiców Jagiellonii trwają od dawna i są krwawe. Zabito już jednego z kibiców. 19-letniego Adriana zwyrodnialcy zatłukli przed jego domem. Policji udało się dopaść zabójców. Skazano ich na kary od 11 do 15 lat więzienia.