Olbrzymi TIR tańczył po drodze pod Zgorzelcem. Cud, że nie zahaczył żadnego samochodu, jeżdżąc od jednej krawędzi do drugiej. Wreszcie zatrzymała go policja. Jak można się było domyślać, kierowca był kompletnie pijany!
Czy sądził, że w takim stanie dojedzie aż do Florencji, gdzie miał zawieźć ładunek? Najwyraźniej tak, bo właśnie miał przekroczyć granicę. Na szczęście zaalarmowani przez innych kierowców policjanci nie dopuścili do tego.
Alkomat pokazał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Natychmiast go zatrzymano. Policja chce tymczasowego aresztowania pijaka. A sąd może go skazać nawet na osiem lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|