Andruszkiewicz we wpisie na X zwrócił się o podawanie jego pełnego nazwiska.
O tym, że do Sądu Rejonowego w Białymstoku skierowany został (20 kwietnia br.) akt oskarżenia wobec Andruszkiewicza i dwóch innych osób poinformowała we wtorek Prokuratura Regionalna w Lublinie.
Oskarżenia wobec Andruszkiewicza
Prokuratura zarzuca Andruszkiewiczowi, że od 15 września do 6 października 2014 r. w Białymstoku, będąc liderem Młodzieży Wszechpolskiej, kierował podrobieniem przez inne osoby list osób udzielających poparcia kandydatom zgłaszanym przez KW Ruch Narodowy w okręgu wyborczym nr 3 w wyborach do Sejmiku Województwa Podlaskiego.
Według śledczych, Andruszkiewicz przetwarzał bezprawnie dane osobowe na listach poparcia, czym dopuścił się nadużycia w sporządzaniu list. Jak ustalono, Andruszkiewicz „jako lider Młodzieży Wszechpolskiej wydawał polecenia związane ze sporządzaniem podrobionych list poparcia dla kandydatów w wyborach zarządzonych na dzień 16 listopada 2014 r.”.
Przemawiają za tym konsekwentne, logiczne i spójne wyjaśnienia oskarżonego Pawła P., a nadto przywódcza pozycja Adama A. w działalności Młodzieży Wszechpolskiej oraz jego rola w zbieraniu podpisów poparcia, odpowiedzialność za zgromadzenie list oraz zlecanie innym osobom zbierania podpisów, co znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadków – przekazała rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie Beata Syk-Jankowska.
Jak podała, biegli specjalizujący się w badaniu pisma ręcznego „wskazali na możliwość nakreślenia kilku podpisów przez Adama A.” Uzupełniła, że szereg tzw. parafek na listach poparcia z nieautentycznymi podpisami nie nadawał się do badań porównawczych.
Andruszkiewicz nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa wskazując, iż w jego ocenie przedstawienie mu zarzutów ma charakter polityczny.
Zarzuty m.in. bezprawnego przetwarzania danych osobowych, posługiwania się nielegalnie utworzonym zbiorem danych i podrabiania podpisów na listach poparcia usłyszeli: 40-letni ekonomista Wojciech N. i 39-letni elektryk Paweł P. Obaj przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów.
Wobec Wojciecha N. i Pawła P. prokurator zawnioskował o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia rozprawy. Oskarżonym grozi do 5 lat więzienia.
Odnosząc się do informacji o akcie oskarżenia Andruszkiewicz napisał na platformie X, że „służbie Polsce poświęcił większość swojego życia”, a „obecny »akt oskarżenia« sklecony naprędce przez upolitycznioną prokuraturę traktuje wyłącznie jako element represji politycznej” wymierzonej w niego „przez układ rządzący, który ma wiele powodów”, by z nim walczyć.
Zwrócił się do mediów o publikowanie jego pełnego wizerunku oraz nazwiska.
Oświadczenie Andruszkiewicza
Andruszkiewicz przypomniał też swój wpis opublikowany w lutym br., kiedy lubelska prokuratura regionalna przedstawiła mu zarzut. "12 lat szczegółowego śledztwa, kilkanaście opinii grafologicznych i wbrew oszczerstwom medialnym - zarzutów o fałszowanie podpisów brak” – napisał wtedy. Według Andruszkiewicza, „na potrzeby polityczne uznano, że jakiś zarzut musi być” i dlatego zarzucono mu, że „rzekomo kazał to zrobić”.
Śledztwo sięga listopada 2014 r., kiedy w wyniku zawiadomienia Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Białymstoku, wszczęła je Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe. Od 2016 r. sprawą zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. W lutym 2019 r. śledztwo zostało przekazane do Prokuratury Regionalnej w Lublinie, której szef wyznaczył Prokuraturę Okręgową w Lublinie do prowadzenia sprawy.
W październiku 2024 r. śledztwo zostało przejęte ponownie przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie, która wzięła pod lupę 1761 podpisów na listach wyborczych, z czego 501 mogło zostać porównane przez biegłych z materiałem kreślonym przez potencjalnych sprawców.
W trakcie postępowania - podała prokuratura - przesłuchano 1596 świadków oraz wywołano 59 opinii biegłych z zakresu badania pisma ręcznego. Status podejrzanego miało 9 osób. Sprawy dotyczące 6 zostały wyłączone do osobnych postępowań.
Jak przekazywała w lutym br. Prokuratura Regionalna w Lublinie jeden z podejrzanych w sprawie przez całe postępowanie wskazywał na udział Andruszkiewicza w procederze podrabiania podpisów i również w trakcie bezpośredniej konfrontacji z nim potwierdził „swoje stanowisko w zakresie roli i udziału (Andruszkiewicza) w przestępczym procederze”.
Kim jest Andruszkiewicz?
Andruszkiewicz zapewniał wówczas w wpisie na X, że „nic nikomu nie kazał, a ten zarzut to wyssana z palca bajeczka użyta dziś jako polityczna pałka” oraz że „obalę tę kłamliwą tezę podobnie jak tę, że niby osobiście fałszował podpisy”.
Andruszkiewicz jest politykiem PiS z Podlasia, b. wiceszefem resortu cyfryzacji w rządzie Zjednoczonej Prawicy, w przeszłości związanym z Młodzieżą Wszechpolską i Ruchem Narodowym. W sierpniu ub.r. prezydent Karol Nawrocki powołał go na zastępcę szefa prezydenckiej kancelarii.