Tylko naprawdę doświadczeni ratownicy mogliby sobie poradzić w podziemiach. Bo, by nie doszło do pożaru, trzeba było ograniczyć dostęp powietrza. W ten sposób jednak musiało wzrosnąć stężenie metanu. Do tego jeszcze dochodziło niebezpieczeństwo tąpnięcia. Dla niedoświadczonych górników z prywatnej firmy był to wyrok śmierci - dowiedziało się radio RMF.
Ale wynajęcie ratowników to dla kopalni byłyby dodatkowe koszty, których chciano uniknąć. A te pozorne oszczędności skończyły się śmiercią 23 mężów i ojców.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
