Dziennik Gazeta Prawana logo

Na górników czyhały: wybuch, pożar i tąpnięcie

12 października 2007, 14:27
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wybuch metanu, tąpnięcie i pożar. Takie niebezpieczeństwa czyhały na górników "Halemby", gdy schodzili pod ziemię. Mimo że dyrekcja kopalni o tym wiedziała, bezmyślnie posłała ich tam po sprzęt.

Tylko naprawdę doświadczeni ratownicy mogliby sobie poradzić w podziemiach. Bo, by nie doszło do pożaru, trzeba było ograniczyć dostęp powietrza. W ten sposób jednak musiało wzrosnąć stężenie metanu. Do tego jeszcze dochodziło niebezpieczeństwo tąpnięcia. Dla niedoświadczonych górników z prywatnej firmy był to wyrok śmierci - dowiedziało się radio RMF.

Ale wynajęcie ratowników to dla kopalni byłyby dodatkowe koszty, których chciano uniknąć. A te pozorne oszczędności skończyły się śmiercią 23 mężów i ojców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj