73-letnia kobieta z okolic Łęczycy codziennie odbierała chleb od sąsiadki. Tego dnia zdarzyło się jednak nieszczęście. Gdy staruszka weszła na podwórko, pilnujący obejścia sąsiadki brytan zerwał się z łańcucha. Staruszka nie miała szans. Zginęła na miejscu.
Podczas sekcji zwłok okazało się, że kobieta miała złamany kark i wiele ran szarpanych głowy.
Groźne zwierzę trafiło na obserwację do schroniska w Łęczycy. Prokuratura decyduje właśnie, czy postawi zarzuty właścicielce psa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|