Dziennik Gazeta Prawana logo

Tylko jeden oprawca Ani został za kratami

12 października 2007, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czterech z pięciu gimnazjalistów, którzy molestowali 14-letnią Anię i nagrali to telefonem komórkowym, wyszło na wolność. Tylko jeden, najbardziej zdemoralizowany, zostanie w schronisku na kolejne trzy miesiące. Tak zdecydował gdański sąd.

To przez nich upokorzona 14-letnia Ania popełniła samobójstwo. Trzej są zdemoralizowani w "wysokim stopniu" - uznali biegli psychologowie, których sąd poprosił o opinię. Do tego dokumentu dotarł dziennikarz "Faktu". Najgorszą ocenę dostał Mateusz W., herszt grupy i pomysłodawca prześladowań Ani. Co ciekawe, prowodyr wygląda najbardziej niewinnie z grupy - dziecinny, drobny, nosi okulary.

Niewiele lepiej psycholodzy ocenili Łukasza P. (cyniczny) i Arkadiusza P. (gorliwy wykonawca). Lepsze oceny dostali tylko Michał Sz. i Dawid M. (ulegli i nieśmiali).

Gdy w poniedziałek przedstawiono sądowi film wideo z komórki, którą chłopcy zarejestrowali, jak dręczyli Anię, ich rodzice i adwokaci triumfowali. Nie było żadnego gwałtu, raczej zwyczajne "końskie zaloty" - zapewniał dziennikarzy jeden z adwokatów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj