Dziennik Gazeta Prawana logo

Giertych do Owsiaka: Przepraszam, panie Jurku

12 października 2007, 16:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tego nikt się nie spodziewał. Roman Giertych zadzwonił do Jurka Owsiaka, by przeprosić go za swego urzędnika. Minister kajał się za urzędnika, który chciał, by kuratorzy sprawdzili, czy uczniowie byli zmuszani do udziału m.in. w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.

"Pod koniec tygodnia w fundacji zadzwonił telefon. Minister Roman Giertych osobiście się z nami skontaktował" - opowiada dziennikowi.pl rzecznik WOŚP Krzysztof Dobies. "Panie Jurku, przepraszam za całe nieporozumienie" - tak dokładnie powiedział minister do Jurka Owsiaka.

Afera wybuchła, kiedy w minionym tygodniu z Ministerstwa Edukacji wysłano list, nakazujący kuratorom, żeby sprawdzili, czy uczniowie, nauczyciele i rodzice są zmuszani do udziału w akcjach charytatywnych. Między innymi w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.

Jak się okazało, pismo stworzył bez konsultacji z nikim jeden z urzędników. Szef resortu na specjalnie zwołanej konferencji prasowej odwołał całe zarządzenie, mówiąc, iż nie ma ono mocy prawnej, bo... nic o nim nie wiedział, więc go nie zatwierdził. Nadgorliwego urzędnika ukarano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj