Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostatnie testy Rosomaków przed misją w Afganistanie

13 października 2007, 14:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To już ostatnia próba przed niebezpieczną misją. Na poligonie w Nowej Dębie rozpoczęły się końcowe testy transportera Rosomak, który ma służyć naszym żołnierzom w Afganistanie - dowiedział się dziennik.pl. Wojskowi sprawdzą, jak jeździ się Rosomakiem z nowym pancerzem.

Na Rosomaku zamontowano makietę nowego pancerza, który ma chronić transporter. Maszyna jest teraz o wiele cięższa - razem z pancerzem waży 3,5 tony. Dlatego wojskowi chcą się przekonać, czy i jak wpływa to na kierowanie Rosomakiem - ustalił dziennik.pl.

W ciągu najbliższego tygodnia testowana będzie wytrzymałość pancerza, w który wyposaży Rosomaka izraelska firma Rafael. Mówił o tym niedawno minister obrony narodowej Aleksander Szczygło, który zapowiedział, że "do 15 kwietnia będzie ostatecznie wiadomo, czy transporter spełnia nasze oczekiwania". Podobne testy maszyna przeszła kilka tygodni temu w Izraelu. Tam próby wypadły pomyślnie.

Polska armia zdecydowała się na kupienie dodatkowego wyposażenia Rosomaka od firmy Rafael, bo Izraelczycy obiecywali, że montaż pancerza nie będzie trwał długo. Przyznał to w rozmowie z dziennikiem.pl Pauli Rumbin, prezes Patria Polska. "Nasza firma również złożyła ofertę związaną z dopancerzeniem transportera, jednak Izraelczycy zapewnili szybszy termin dostaw i montażu" - tłumaczył. I zapewniał, że zakupy u Rafaela nie skasują gwarancji na produkowany w Siemianowicach Śląskich transporter.

Do Afganistanu płyną już 24 Rosomaki, z których będą korzystać nasi żołnierze. Jeśli próby na poligonie w Nowej Dębie wypadną pomyślnie, do Azji pojedzie też dodatkowe opancerzenie, które zostanie założone na transportery.

Rosomak był testowany w Nowej Dębie już w listopadzie. Jednak wtedy okazało się, że poddany próbie transporter miał za słaby pancerz. Dlatego armia zdecydowała się udoskonalić swoje pojazdy.

Prezes Patria Polska przyznał w rozmowie z dziennikiem.pl, że po świętach Finowie będą rozmawiać z ministrem obrony Aleksandrem Szczygłą, m.in. właśnie w sprawie wad konstrukcyjnych pojazdu. Chcą też jeszcze raz omówić i wyjaśnić zarzuty, jakie znalazły w raporcie Macierewicza na temat kontraktu na transporter opancerzony. Chodzi między innymi o "ustawienie" przetargu. W liczącym prawie 400 stron raporcie aż osiem dotyczy Rosomaka.

Polska armia zamówiła 690 takich pojazdów. Wartość kontraktu to prawie pięć miliardów złotych. Ostatni z partii zamówionych pojazdów wojsko odbierze w 2013 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj