Śledczy mają dowody, że zmusili do seksu czternasto- i piętnastolatkę. "A mieli pilnować porządku wokół szkół w ramach tzw. gimbus-patrolu" - twierdzą prokuratorzy. Jak się okazało, strażnik miejski i policjant mieli swoje obowiązki w nosie. Nastolatki zaprosili do radiowozu, a potem wywieźli na poligon.
"I tam właśnie zmusili je do seksu" - nie mają wątpliwości prokuratorzy. Jakby tego było mało, wykorzystane uczennice usłyszały jeszcze groźby z ust policjanta. "Jeśli komuś powiecie, co się stało, to was zabijemy" - miał powiedzieć. Więcej szczegółów prokuratura nie zdradza. Nie wiadomo więc, czy zatrzymani strażnik i policjant zmuszali do seksu jeszcze inne uczennice.
Pewne jest natomiast, że nikomu krzywdy już nie zrobią, bo zostali zatrzymani. I za kratkami spędzą co najmniej trzy miesiące. Prokuratura już przygotowała wnioski o ich tymczasowe aresztowanie. Policjantowi grozi 12 lat więzienia, bo on groził dziewczynom, a strażnik miejski może spędzić w więzieniu nawet 8 lat. Obaj nie przyznają się do winy.