Byk przez ponad godzinę uciekał przed ochroniarzami, policjantami, weterynarzami i myśliwym. Widać zwierzę nie chciało zmienić właściciela, a miało zostać sprzedane właśnie na jarmarku w Suwałkach. Byk uciekł rolnikowi podczas przeładunku.

"Zaczął ganiać ludzi, ale na szczęście w porę uciekli z jarmarku. Byk zdemolował jedynie kilka straganów" - opisują policjanci, których zaalarmował właściciel zwierzęcia.

Mundurowi ogrodzili teren i ewakuowali handlarzy, a potem rzucili się w pogoń za bykiem razem z weterynarzami. Ci próbowali uśpić rozsierdzone zwierzę. Bez skutku. Byka udało się ustrzelić dopiero myśliwemu.