Dziennik Gazeta Prawana logo

Przywiązał się do bomby, by wysadzić blok

13 października 2007, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Noc pełną grozy przeżyli mieszkańcy kamienicy w centrum Suwałk. Ich 43-letni sąsiad przywiązał się do ogromnego pocisku moździerzowego. Chciał wysadzić się w powietrze. Ładunek planował odpalić na klatce schodowej, by zabić jak najwięcej ludzi.
Tuż po północy przyjechała policja i saperzy. Pod ich osłoną ewakuowano wszystkie rodziny mieszkające w bloku. Terrorysta przywiązał się do bomby, by trudniej było mu ją odebrać. Saperzy ocenili, że desperat miał rękach pocisk wypełniony półkilogramowym ładunkiem trotylu. Taka ilość mogłaby dosłownie zmieść całą kondygnację bloku i zabić jej wszystkich mieszkańców.

Policja zaczęła negocjacje. Okazało się, że terrorysta ma kłopoty rodzinne. Oświadczył, że jego sytuacja życiowa jest tak beznadziejna, że na niczym mu już nie zależy. Suwalska policja zdołała go jednak przekonać, by odwiązał się od bomby. Później negocjatorzy poprosili desperata, by pozwolił sobie pomóc. Mężczyzna się poddał i razem z policjantami pojechał do szpitala psychiatrycznego.

Za groźbę spowodowania katastrofy grozi mu teraz 12 lat więzienia.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj