A to dlatego, że w styczniu Polska przystąpi do układu z Schengen, który znosi kontrole celne na naszej zachodniej granicy. Wtedy wszystkie przejścia z Niemcami zostaną zlikwidowane. Ktoś jednak o tym zapomniał i zdecydował wydać 17 milionów złotych z publicznych pieniędzy na przejście Świnoujście-Gartz.

"To jakiś niewypał" - mówią mieszkańcy Świnoujścia. A prezydent miasta już zastanawia się, co za osiem miesięcy zrobić z niepotrzebnym przejściem. Jeden pomysł już jest. Być może powstanie tam np. ogromna hurtownia warzyw i owoców. W ten sposób zwrócić się ma choć część z wydanych na przejście milionów.

Kto stoi za tym kosztownym przeoczeniem? Na razie nikt nie chce się przyznać. Wiadomo tylko, że decyzję podjęto - jeszcze za rządów SLD. Nikt nie wstrzymał niepotrzebnej inwestycji. Nawet gdyby przejście miało działać dłużej niż osiem miesięcy i tak ruch tam byłby niewielki. Świnoujście ma już jedno przejście rowerowo-piesze w dużo lepszym miejscu.