Dziennik Gazeta Prawana logo

Hodowcę gadów mogło zabić jadowite zwierzę

13 października 2007, 14:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Znany krakowski hodowca gadów i płazów nie żyje. O Leszku L. było głośno kilka miesięcy temu, gdy rzucił jadowitym wężem w recepcjonistkę w przychodni. Tłumaczył, że go ukąsił, a kobieta nie chciała mu uwierzyć. Ale tym razem Leszka L. mogło ukąsić jadowite zwierzę - wyjaśni to dopiero sekcja zwłok.

Nieżyjącego Leszka L. znalazła w jego mieszkaniu rodzina hodowcy. Leżał na podłodze. Nie był ani pobity, ani postrzelony. Stąd przypuszczenia, że mogło go ukąsić jadowite zwierzę. A hodowca miał ich sporo w swoim mieszkaniu. Gadami i płazami opiekował się bowiem od kilku lat.

"Dopiero po sekcji zwłok poznamy przyczynę śmierci hodowcy" - informuje Sylwia Bober-Jasnoch, rzecznik małopolskiej policji.

O Leszku L. było głośno w całym kraju. Wszystko dlatego, że w styczniu 2004 roku hodowcę ukąsiła jadowita tropikalna kobra azjatycka. Mężczyzna pojechał do przychodni lekarskiej. Powiedział recepcjonistce, że ukąsił go wąż i umiera. Ta jednak nie chciała mu uwierzyć. Wtedy Leszek L. wyjął z kieszeni węża. Recepcjonistka twierdziła, że hodowca rzucił nim w jej kierunku. Sprawa trafiła do sądu, który ostatecznie uniewinnił Leszka L.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj