W niektórych rejonach kraju wymarzły w stu procentach wczesne odmiany truskawek, które owocują na przełomie maja i czerwca. Rolnicy są zrozpaczeni - mówią, że w tym roku nie zbiorą jabłek, czereśni, wiśni i innych owoców, a to oznacza wysokie ceny na krajowym rynku.

Ciepła zima spowodowała, że kwiaty pojawiły się na drzewach kilka tygodni wcześniej niż zwykle. Mróz sprawił, iż nie zawiążą się z nich owoce, a zatem latem i jesienią wielu sadowników nie będzie miało czego zbierać. W takiej sytuacji są rolnicy z Mazowsza, Lubelszczyzny, Dolnego Śląska, Świętokrzyskiego, Kujaw i Podkarpacia, czyli województw, gdzie koncentrują się uprawy sadownicze - twierdzi gazeta.

Rządową pomoc obiecał sadownikom wicepremier Andrzej Lepper. Juz rozmawiał o tym z premierem.Decyzje zapadną w nadchodzących dniach.



Może to być taka pomoc, jaką rolnicy dostali w ubiegłym roku podczas suszy. Rząd ma też zastanowić się, czy możliwe jest umorzenie między innymi podatków i opłat za KRUS. Lepper zapewnił, że o dodatkowych pieniądzach będzie również rozmawiał w poniedziałek w Brukseli.