Dziennik Gazeta Prawana logo

Morderca saren odpowie za kłusowanie po pijaku

13 października 2007, 14:47
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Policja wzięła się za leśnych kłusowników, bo złodzieje dziczyzny są coraz bardziej zuchwali. Przykład: w Świętokrzyskiem kłusownik zabił i chciał dziś wywieźć z lasu dwie sarny i trzy zające. Policja złapała go, gdy szmuglował martwe zwierzęta na swoim motocyklu. Kłusownik był pijany i uzbrojony.

39-letni Andrzej W. jechał na motocyklu razem z kolegą. Niestety, kolega na widok policjantów zeskoczył z maszyny, wyrzucił na drogę sarnę, którą miał przewieszoną przez plecy, i czmychnął w las. Policjanci zdołali zatrzymać tylko pijanego kierowcę. Andrzej W. miał półtora promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Trafił do izby wytrzeźwień.

Mężczyźnie grozi do czterech lat więzienia. Odpowie za kłusownictwo i jazdę po pijanemu. Zapewne trafi za kratki, bo był już wcześniej karany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj