Dziennik Gazeta Prawana logo

Strażacy usuwają skutki burzy w Lubuskiem

13 października 2007, 15:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie było tak źle, jak obawiali się mieszkańcy, ale gdzieniegdzie burza była naprawdę groźna. Najbardziej ucierpiało woj. lubuskie. W Zielonej Górze woda zalała kilka głównych ulic. W Jasieniu strażacy próbują opanować rzekę Lubszę, która wystąpiła z brzegów i zalała okoliczne domy.

Niewielka rzeka Lubsza wezbrała tak, że zmieniła swoje koryto i jej główny nurt przebił się do płynącego nieopodal strumyka. Ten zalał 15 posesji w Jasieniu. Rozlewającą się wodę opanowują strażacy i mieszkańcy. Mają ją powstrzymać worki z piaskiem. Podtopiona jest też obwodnica miasta.

Lejąca się z nieba woda zalała także m.in. izbę przyjęć szpitala w Zielonej Górze i kilka głównych ulic miasta. Strażacy już wypompowali wodę. Szpital schnie. W innych miejscach wiatr zrywał dachówki i powalał drzewa.

Porywisty wiatr i obfite opady deszczu wyrządziły najwięcej szkód na południu regionu. Strażacy byli wzywani do zalanych piwnic lub zabezpieczania dachów. Usuwali też połamane gałęzie i drzewa.

Ze wstępnych informacji wynika, że nie ma ofiar nawałnicy. Nie jest jednak wykluczone, że liczba zgłoszeń jeszcze wzrośnie.

Meteorolodzy ostrzegają, że wiać, grzmieć i padać może jeszcze dzisiaj. Zagrożone są woj. łódzkie, mazowieckie i lubelskie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj