Zaplecze socjalne, oświetlenie terenu i miejsce do spania dla funkcjonariuszy - to wszystko powstanie, jeśli tylko premier i szef MSWiA zgodzą się na propozycje posła Siarki. Bo borowcy na razie muszą ćwiczyć w spartańskich warunkach.
Gdy tylko szkolenie trwa dłużej niż dzień, muszą dojeżdżać do Raducza, bo w ośrodku nie ma gdzie spać. Dlatego posłowie z komisji administracji chcą, by agenci, chroniący najważniejsze osoby w Polsce, mogli wreszcie ćwiczyć w normalnych warunkach, tak jak ich koledzy z innych krajów.
Posłowie na własne oczy widzieli ćwiczenia "borowików". I przekonali się, jak naprawdę wygląda baza szkoleniowa agentów BOR.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
