Przez byłego prezydenta Szczecina Mariana Jurczyka miasto straciło prawie 10 mln złotych - stwierdził dziś sąd. I skazał byłego prezydenta na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Wszystko dlatego, że Jurczyk, gdy był prezydentem, zerwał umowę na sprzedaż gruntu pod inwestycje. Z miejskiej kasy trzeba było wypłacić wielomilionowe odszkodowanie niemieckiej firmie Euroinvest-Saller.
Choć na ławie oskarżonych zasiadło pięciu członków zarządu miasta i radnych, sąd ukarał jedynie byłego prezydenta Mariana Jurczyka. "Postępowanie wobec nich umorzono, bo nie mieli takich kompetencji jak prezydent Szczecina. Nie mieli wglądu do wszystkich dokumentów" - uzasadniał swoją decyzję sąd.
Ale co do winy Jurczyka nie mia wątpliwości: były prezydent wyrządził miastu bardzo dużą szkodę. Wiedział, że w 1998 roku zrywając umowę z niemiecką firmą, narazi miasto na wypłatę odszkodowania. Tym bardziej że Euroinvest-Saller, chcąc kupić ziemię, wpłaciło do miejskiej kasy zadatek w wysokości 5 mln złotych.
Jurczyk może się cieszyć, że nie pójdzie za kraty. Choć sąd skazał go na dwa lata więzienia, to karę zawiesił na pięć lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|