Lekkomyślność kierowcy przyczyną tragedii pod Radomiem. Cztery osoby nie żyją, a cztery są ranne. Wszystko dlatego, że kierowca busa za bardzo się spieszył. Nie chciał jechać zbyt wolno i wyprzedał po sznur TIR-ów. Nie udało się. Bus nie zdążył zjechać na swój pas i zderzył się z osobowym volkswagenem.
To właśnie pasażerowie samochodu osobowego zginęli. Na miejscu. Bus uderzył ich z takim impetem, że czterech młodych mężczyzn nie miało żadnych szans na przeżycie.
"Kierowca busa i jego trzech pasażerów trafili do szpitala" - informuje policja, która jest niemal pewna, że to kierowca busa jest winien tragedii. Dlaczego? Bo mu się spieszyło, a przed nim ciągnął się sznur TIR-ów.
Zniecierpliwiony kierowca busa postanowił wyprzedzić ciężarówki. Ale nie zdążył już wrócić na swój pas, bo uderzył z impetem jadącego z naprzeciwka volkswagena.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|