Cieszą się ci, którzy są na urlopach, a smucą ci, którzy muszą pracować. Dlaczego? Bo znów w całej Polsce jest jak w Afryce - bardzo upalnie. Temperatura przekroczy dziś 30 stopni Celsjusza. I tak będzie co najmniej przez dwa tygodnie. Może jednak trochę popadać. "Dziś w nocy przyjdą burze" - ostrzegają synoptycy.
Specjaliści od pogody zapowiadają lekkie ochłodzenie. Lekkie, bo temperatura spadnie zaledwie do 28 stopni Celsjusza. "Upały utrzymają się do końca przyszłego tygodnia. We wschodniej Małopolsce będzie nawet 36 stopni" - twierdzą meteorolodzy.
Jeśli ktoś nie lubi takiego gorąca, nie ma wyjścia - musi jechać nad morze. Na samym wybrzeżu przez najbliższe dwa tygodnie ma być najchłodniej. "Będzie tam trochę ponad 20 stopni Celsjusza" - przewidują synoptycy. Ostrzegają, że upały idą w parze z burzami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|