Płk Bolecki mówi, że śmierć Łukasza Kurowskiego to wielka strata dla jednostki. "Był bardzo dobrym żołnierzem" - wychwala dowódca brygady. "Służył u nas trzy lata. Był dowódcą plutonu czołgów. Zawsze wzorowo wykonywał powierzone obowiązki. Wielokrotnie dostawał nagrody i wyróżnienia, a koledzy bardzo go lubili" - opowiada o podporuczniku Kurowskim.
28-letni podporucznik Łukasz Kurowski został ranny w ostrzale konwoju 20 km na południowy wschód od miejscowości Gardez. Zmarł po przewiezieniu do szpitala. To pierwszy Polak, który zginął w misji afgańskiej.