Dziennik Gazeta Prawana logo

Teraz katastrofę Tu-154 zbada NIK

27 lipca 2010, 06:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Najwyższa Izba Kontroli bierze pod lupę katastrofę w Smoleńsku. Szczególną uwagę inspektorzy mają poświęcić zasadom organizowania podróży polskich VIP-ów, a także metodom szkolenia pilotów z 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego.

Oficjalne informacje o działaniach NIK w sprawie katastrofy smoleńskiej są bardzo skromne. Jej rzecznik Paweł Biedziak na nasze pytania w tej sprawie odpowiedział bardzo lakonicznie. – Potwierdzam jedynie, że na polecenie prezesa Jacka Jezierskiego toczą się prace nad przygotowaniem takiej kontroli – stwierdził.

Według naszych źródeł specjalny zespół kontrolerów rozpoczął pracę już na początku maja. W jego skład weszli najbardziej doświadczeni inspektorzy. Ich zadaniem było przygotowanie drobiazgowego planu kontroli. – Wstrzymywaliśmy się przez wzgląd na prace prokuratury, bo nie chcemy szkodzić prowadzonemu śledztwu, ale już nie ma takiego zagrożenia – twierdzi jeden z naszych rozmówców z NIK.

W przeciwieństwie do prokuratorskiego śledztwa Izba nie będzie sprawdzać, czy, a jeśli tak, to kto ponosi odpowiedzialność karną. Rolą inspektorów ma być dokładne prześledzenie podstaw prawnych i procedur w dwóch obszarach: przygotowania wizyty w Katyniu oraz praktyki szkolenia pilotów obowiązujących w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego. Dziś nie jest nawet jasne, kto był organizatorem lotu. Bo według rządu Kancelaria Prezydenta RP, zaś ministrowie Lecha Kaczyńskiego tłumaczyli, że wizytę przygotowywał rząd. Podobne niejasności dotyczą zasad związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa głowie państwa w trakcie nieoficjalnych zagranicznych wizyt. Zgodnie z prawem za ten obszar odpowiada szef Biura Ochrony Rządu. Jednak nie jest już jasne, kto i w jaki sposób powinien przygotować zapasowe lotniska. Rząd po 10 kwietnia tłumaczył, że jako zapasowe lotniska były wskazane Mińsk i Moskwa. Jednak wylot został zaplanowany przez Kancelarię Prezydenta o tak późnej godzinie, że skorzystanie z nich wiązałoby się z poważnym opóźnieniem uroczystości rocznicowych w Katyniu.

Wiele wątpliwości budzi także przygotowanie pilotów z 36. SPLT do pilotowania maszyn z najważniejszymi osobami w państwie na pokładzie. W ocenie ekspertów załoga nie była zgrana, bo zbyt mało czasu spędziła wspólnie w powietrzu. Zaś sam kapitan Arkadiusz Protasiuk miał niewielkie doświadczenie w pilotowaniu Tu 154M. Co więcej, według doniesień „Rzeczpospolitej” tylko on z całej załogi znał język rosyjski. To oznacza, że, wbrew procedurom, musiał jednocześnie lądować i utrzymywać kontakt z więżą kontroli lotów. Jeden z byłych dowódców 36. SPLT kpt. Tomasz Pietrzak publicznie mówił o przepaści dzielącej pilotów wojskowych od cywilnych w kwestii wyszkolenia.

Nasi rozmówcy z NIK zapewniają, że temu obszarowi chcą poświęcić dużo czasu. Sami wojskowi piloci tłumaczyli, że ich dowódcy wstrzymywali wprowadzanie cywilnych certyfikatów bezpieczeństwa w ich pułku. Mieli się obawiać, że po ich zdobyciu wojskowi piloci masową przejdą na emerytury mundurowe, po czym zatrudnią się w liniach cywilnych. Wojskowy pilot zarabia około 4 tys. zł. Pensja jego cywilnego kolegi jest nawet dwukrotnie wyższa.

Nie wiadomo, kiedy kontrola NIK się zakończy. Jeden z inspektorów zaznacza, że musi być bardzo wnikliwa, więc żadnych ścisłych terminów nie zaplanowano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj