Dziennik Gazeta Prawana logo

W czyich rękach jest tak naprawdę los pomnika?

18 sierpnia 2010, 06:11
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Droga od pomysłu do postawienia monumentu różni się w zależności od samorządu i lokalnych zwyczajów. Awantura o pomnik to nie tylko warszawska specjalność. O to, czy postumenty są postawione w odpowiednim miejscu, są wystarczająco estetyczne, czy kultywują pamięć wydarzenia, które na to rzeczywiście zasługuje, kłócą się ludzie w całym kraju. Wszystko dlatego, że brak jasnych zasad ich stawiania.

Artystów, którzy zaprojektowali swój pomnik ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej, przybywa. Rzeźbiarz Maksymilian Biskupski na wniosek kilku rodzin ofiar zaprojektował kolumnę z 96 dłońmi. Grażyna Bartnik proponuje płaski obelisk z czarnego granitu z wypisanymi 96 nazwiskami. Architekt Czesław Bielecki lobbuje zaś za swoim projektem – blokiem czarnego granitu z pęknięciem u góry, w którym płonie znicz. Ale z góry wiadomo, że którego z tych projektów by nie wybrano, to i tak wzbudzi kontrowersje. Szczególnie że zasady dotyczące stawiania pomników są skomplikowane i niejasne.

Długa ścieżka

Po pierwsze – nie ma jednej ogólnokrajowej normy dotyczącej stawiania obelisków. Praktykę regulują przepisy w poszczególnych miastach i powiatach, tudzież lokalne zwyczaje. Wszędzie jednak to samorząd decyduje o miejscu i formie pomnika. Najłatwiej jest, jeżeli jest on stawiany na terenie prywatnym i jest tak mały, że go dobrze nie widać – wystarczy zamiar budowy zgłosić w urzędzie gminy. Gdy jest większy, wymaga pozwolenia na budowę – podobną jak w przypadku domu. Przy czym trudno powiedzieć jednoznacznie, kiedy jest duży, a kiedy mały. Często to rzecz uznaniowa – czy duży zaczyna się od dwóch, czy od pięciu metrów wysokości.

Jeszcze trudniej jest, gdy teren należy do samorządu. Po zgłoszeniu wniosku – może to zrobić osoba prywatna, stowarzyszenie albo organizacja – samorząd zapoznaje się z różnymi opiniami na temat projektu. A potem wydaje zgodę lub odrzuca pomysł. – W Warszawie razem z projektem trzeba przedstawić opinie m.in. od Rady Ochrony Pamięci, Walk i Męczeństwa, gestorów sieci, Zarządu Dróg Miejskich, Zarządu Terenów Publicznych – tłumaczy Tomasz Gamdzyk, naczelnik wydziału estetyki przestrzeni publicznej w urzędzie miejskim. – Dokumenty trafiają do wydziału estetyki, by ten wystąpił do rady miasta o wydanie uchwały – ciągnie urzędnik.

W czasie prac nad uchwałą można zgłaszać wnioski, protestować. – Kiedy już uchwała zapadnie, decyzja jest wiążąca – dodaje Gamdzyk. Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje, gdy pomnik ma stanąć w okolicy objętej nadzorem konserwatora zabytków – on też musi wyrazić zgodę i zatwierdzić. To dlatego – choć teren przed Pałacem Prezydenckim nie należy do miasta Warszawy, tylko do Kancelarii Prezydenta – już w połowie lipca warszawska konserwator zapowiedziała, że bez jej zgody żaden pomnik tu nie stanie. Gdyby pomnik ofiar Smoleńska miał stanąć w innym mieście niż stolica, potrzebna by też była zgoda wojewódzkiego konserwatora zabytków. Na szczęście tutaj nie trzeba.

Proces wydawania zgody na pomnik różni się szczegółami w zależności od samorządu. Ale wszędzie pojawiają się kontrowersje, np. w Radomiu radni spierają się z lokalnym stowarzyszeniem o pomnik św. Kazimierza – nie chcą, by stanął w centrum miasta. W Krakowie zaś liczba wniosków o postawienie pomników tak się namnożyła, że radni aż zaczęli rozważać ograniczenie ich liczby do czterech w jednej kadencji.

Dlatego właśnie kilka we Wrocławiu rada miejska postanowiła przygotować jasną uchwałę co do wykładni zasad stawiania monumentów: kto może zgłosić pomysł, co musi on zawierać, kto decyduje o tym, czy pomnik powstanie. Główna zasada brzmi: projekt ma być wybierany w drodze konkursu. Czy taki pomnikowy regulamin zadziała, nie wiadomo. Tym bardziej że, jak mówi z żalem Magdalena Gaczyńska z Biura Rady Miejskiej Wrocławia, żadne miasto w Polsce takiego rozwiązania nie ma. Choć może powstać w Krakowie, gdzie dyskutuje się nad przyjęciem odpowiedniej uchwały.

– Nie może być tak, że ktoś sobie coś wymyśli, rada miasta się zgadza i monument powstaje – podkreślała podczas obrad radna Małgorzata Jantos. W Warszawie artyści, którzy stworzyli projekty pomnika smoleńskiego, w ogóle nie rozumieją, o co chodzi i czemu nikt się ich projektami nie interesuje. Gdyby przeczytali regulamin, wiedzieliby, że ich projekty nie istnieją: nikt ich oficjalnie nie zgłosił.

Sylwia Czubkowska: Kto zdecyduje o powstaniu pomniku ofiar smoleńskiej katastrofy?
Ewa Nekanda-Trepka*: Stołeczny konserwator zabytków uzgadnia formę upamiętnienia jedynie wówczas, gdy usytuowanie elementu planowane jest na obszarze zabytkowym. Do 17 sierpnia 2010 r. nie wpłynął żaden wniosek dotyczący upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej w formie pomnika, którego posadowienie planowane byłoby na obszarze zabytkowym.

Pomysłodawcy chcą umiejscowić pomnik koło Pałacu Prezydenckiego.
Przestrzeń dziedzińca pałacu jest ukształtowana historycznie, a jej symetria i układ funkcjonalny stanowią o istotnych walorach zabytkowych założenia pałacowego oraz urbanistycznego ulicy Krakowskie Przedmieście. Wprowadzenie nowego elementu w tak uporządkowany i utrwalony układ wpłynęłoby na jego wartości zabytkowe, zaburzając klasycystyczny charakter założenia pałacowego. Naruszone zostałyby wzajemne relacje przestrzenne zabudowy pałacu, dziedzińca, a także bryły i skali pomnika księcia Józefa Poniatowskiego.

Jak postawić pomnik zgodnie z prawem
1. Wystąpienie inwestora do prezydenta miasta o przygotowanie i przedłożenie radzie miejskiej projektu uchwały o wzniesieniu pomnika
2. Podjęcie uchwały przez radę miejską o wzniesieniu pomnika
3. Wystąpienie do wydziału realizacji urbanistycznej o wydanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Decyzja jest wymagana w przypadku, gdy na danym terenie brak obowiązującego planu miejscowego
4. Sporządzenie przez inwestora i uzgodnienie projektu budowy pomnika
5. Uzyskanie przez inwestora prawa do dysponowania terenem (możliwe różne formy w zależności od przedmiotu upamiętnienia, formy i lokalizacji pomnika)
6. Wystąpienie inwestora do wydziału administracji architektoniczno-budowlanej o wydanie pozwolenia na budowę
7. Zorganizowanie budowy i nadzoru (w tym autorskiego) oraz uzyskanie zgody na zajęcie terenu
8. Odebranie zakończonej budowy przez miasto ze sprawdzeniem jakości wykonanych robót i zgodności dokumentacji
9. Oddanie pomnika do użytkowania, ewentualne uzgodnienie i przekazanie pomnika na własność władającemu terenem (miasto, gmina)

Joanna Krawczyk, prawnik z kancelarii bnt Neupert Zamorska & Partnerzy
Budowę pomnika można rozpocząć jedynie na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę. Osoby, które nie zgadzają się na budowę pomnika, nie mogą blokować budowli, powołując się na przykład na interes publiczny. Organizacja społeczna, która chciałaby wziąć udział w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę pomnika, musiałaby w trybie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego wykazać, że uzasadnione jest celami statutowymi tej organizacji oraz że przemawia za jej udziałem w sprawie interes społeczny. Uczestnikami postępowania o wydanie pozwolenia na budowę, z prawem wyrażania sprzeciwu (np. w formie składania zażaleń lub zaskarżenia wydanej już decyzji o pozwoleniu na budowę do właściwego wojewódzkiego sądu administracyjnego) mają natomiast zawsze osoby, których nieruchomości graniczą z działką, na której miałby stanąć pomnik. Dlatego głos sąsiadów może mieć wpływ na wynik tego postępowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: pomnik
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj