Dziennik Gazeta Prawana logo

W Warszawie zapadła się jezdnia. Białołęka stanęła

15 września 2010, 10:01
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kilkadziesiąt minut - tyle potrzeba na przejechanie krótkiego odcinka między światłami na ulicy Modlińskiej. Zakorkowany zazwyczaj wyjazd z warszawskiej Białołęki rano niemal całkowicie się zatkał. Ludzie wysiadają z autobusów i idą na piechotę. Wszystko dlatego, że na wysokości Kanału Żerańskiego zapadła się jezdnia.

Rano potężne korki powstały nie tylko na Modlińskiej, ale także na Płochocińskiej i dalej na Trasie Toruńskiej. Ucierpieli mieszkańcy Białołęki, Tarchomina, a także Legionowa i Jabłonny. Niektórym dojazd do pracy wydłużył się do kilku godzin. Pasażerowie, którzy utknęli w autobusach na buspasie, wysiadają i idą w stronę centrum piechotą - tak jest szybciej.

Powodem zamieszania jest nocna awaria - zapadł się fragment jezdni na pasie w kierunku centrum. Usterkę naprawiają już drogowcy, a policja stara się kierować ruchem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN Warszawa
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj