– To pierwsze takie jednostki będące naszą własnością. Dotychczas korzystaliśmy z miniorbiterów oraz samolotów bezzałogowych, użyczonych przez Amerykanów – powiedział „DGP” wiceminister obrony Marcin Idzik.

Reklama

Polska kupiła od Izraelczyków dwa zestawy po cztery samoloty bezzałogowe za ok. 76 mln zł. Drugi zestaw trafi w przyszłym roku do Polski i początkowo będzie służył celom szkoleniowym. Potem być może także trafi do Afganistanu.

To jednak niejedyne wzmocnienie polskiej armii. Wiceminister Idzik w ubiegłym tygodniu podpisał w Moskwie kontrakt na kupno 5 nowych śmigłowców wojskowo-transportowych MI-17. Jedna maszyna kosztuje 10 mln euro, czyli około 40 mln zł. Pierwsze dwa helikoptery trafią do polskiej armii jeszcze w tym roku. Trzy kolejne w pierwszym kwartale 2011 r.

Polska armia przymierza się także do zakupu 26 śmigłowców bojowych o różnych konfiguracjach i 16 samolotów szkolno-bojowych. Przetarg na śmigłowce będzie ogłoszony jeszcze w tym roku. Natomiast już jest ogłoszony przetarg na dostawę samolotów szkolno-bojowych. Na prośbę zainteresowanych firm przedłużono czas na składanie ofert do 4 listopada br.

Wciąż dokładnie nie wiadomo, kiedy i ile samolotów MON zakupi dla VIP- -ów. Jeszcze swoich warunków nie przedstawiła jedna z czterech kancelarii, w których dyspozycji są samoloty dla najważniejszych osób w państwie.