Sąd orzekł także wobec oskarżonego karę grzywny w wysokości 20 tys. zł oraz przepadek korzyści majątkowej w kwocie, jaką osiągnął z popełnionego przestępstwa - 161 tys. zł.

33-letni muzyk zgodził się na ujawnienie swoich danych osobowych. Wyrok nie jest prawomocny.

Akt oskarżenia opiera się na zeznaniach Arkadiusza T. "Jezusa", który funkcjonował w kieleckim środowisku handlarzy narkotyków, a po zatrzymaniu w lipcu 2006 r. zaczął współpracować z organami ścigania. Z jego zeznań wynika, że zakupił od Żuromskiego - bezpośrednio lub przez pośrednika - łącznie trzy kilogramy amfetaminy i dziesięć kilogramów konopi indyjskich.

To już drugi proces w tej sprawie. W grudniu 2008 r. kielecki sąd okręgowy - który wówczas rozpatrywał sprawę - skazał Żuromskiego na karę pięciu lat pozbawienia wolności. Sąd orzekł wówczas wobec muzyka również karę grzywny i przepadek korzyści majątkowej.

Oskarżony odwołał się od wyroku. Krakowski Sąd Apelacyjny stwierdził m. in., że w uzasadnieniu wyroku brakowało merytorycznych wskazówek dla takiego wymiaru kary. Sprawę skierował do ponownego rozpoznania.

W drugim procesie prokurator ponownie zażądał kary pięciu lat więzienia i 50 tys. zł grzywny. Oskarżony i jego obrońca wnieśli o uniewinnienie.

Sędzia Michał Winiarczyk w uzasadnieniu wyroku podkreślał, że nie można zakwestionować zeznań Arkadiusza T. tylko dlatego, że pochodzi on ze środowiska przestępczego. "Składając wyjaśnienia obciążał także siebie. Został też skazany za analogiczne przestępstwa - za kupowanie narkotyków od Żuromskiego i ich dalsze rozprowadzanie" - mówił sędzia.

Sędzia dodał, że T. mógł wskazać, że kupował narkotyki od innych osób, ale konsekwentnie wskazywał Żuromskiego. Podkreślił, że nie da się uszczegółowić - jak chciał Sąd Apelacyjny - terminów transakcji, bo z czasem T. pamięta coraz mniej.

W ponownym procesie sąd uznał, że Żuromski wprowadził do obrotu dwa kilogramy amfetaminy i dziesięć kilogramów marihuany. Przy wymiarze kary sąd uwzględnił m.in. wcześniejszą karalność Żuromskiego.

Sąd ponownie rozpatrywał także sprawę Kacpra Ch., oskarżonego o posiadanie narkotyków i skazał mężczyznę na rok więzienia w zawieszeniu na cztery lata.

"Żurom" został zatrzymany w kwietniu 2007 roku w Warszawie. Spędził w areszcie kilka miesięcy. Według policji z handlu narkotykami uczynił sobie stałe źródło utrzymania.