Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdy w Pakistanie porwano Polaka, polski wywiad był sparaliżowany

9 maja 2011, 09:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Talibowie pod Kabulem
Talibowie pod Kabulem/AP
Przez dwa miesiące po porwaniu Piotra Stańczaka nie działał polski wywiad wojskowy w Afganistanie, informuje "Rzeczpospolita". Gdyby funkcjonował, być może inżyniera Geofizyki Kraków udałoby się uratować. Służby wywiadowcze ostro odpowiedziały na ten artykuł.

Gdy 28 września 2008 r. Stańczak został porwany w Pakistanie niedaleko granicy z Afganistanem, przedstawiciele rządu zapewniali, że służby robią wszystko, aby odnaleźć Polaka.

"Rz" dotarła jednak do dokumentów, które wskazują, że właśnie we wrześniu 2008 r. szef Służby Wywiadu Wojskowego gen. Radosław Kujawa zakazał pracy wywiadowczej trzem z czterech znajdujących się wówczas w komórce afgańskiej oficerom operacyjnym. Byli to jedyni wojskowi wywiadowcy, którzy na co dzień utrzymywali regularne kontakty z Afgańczykami. Mieli też wśród nich liczne źródła informacji. - Decyzja doprowadziła do paraliżu pracy afgańskiej komórki SWW, powiedział informator "Rz" z centrali SWW z Warszawy.

Wszystko działo się po tym, gdy prezydent Lech Kaczyński w lipcu 2008 r. skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o SKW i SWW. Jej przepisy zakładały, że oficerowie byłych Wojskowych Służb Informacyjnych, którzy nie zdążyli przejść weryfikacji do Służby Kontrwywiadu Wojskowego lub SWW, mogą wykonywać zadania, w tym działania operacyjno-rozpoznawcze, w nowo powstałych służbach wojskowych.

Właśnie w takiej sytuacji znalazła się trójka żołnierzy SWW w Afganistanie. Wcześniej służyli w WSI i nie zdążyli przejść weryfikacji. Kujawa zakazał im pracy do momentu orzeczenia TK. Sędziowie Trybunału 19 listopada stwierdzili, że przepisy ustawy o SKW i SWW są zgodne z konstytucją. 24 listopada Kujawa cofnął swoją decyzję.

Decyzja szefa SWW spowodowała, że przez pierwsze dwa miesiące wywiad wojskowy w Afganistanie nie mógł podjąć żadnych działań w celu odnalezienia porwanego Polaka. Trzy miesiące później, w lutym 2009 r., inżynier został zamordowany.

W poniedziałkowym komunikacie Służba Wywiadu Wojskowego ostro skomentowała artykuł gazety. SWW nazywa treść tekstu "odległą od rzeczywistości". Choć wywiad nie chce ujawnić szczegółów prowadzonych działań, to podkreśla, że "fakty opisane w artykule są nieprawdziwe", "okoliczności prawne przedstawione w materiale są nierzetelne i nieadekwatne do rzeczywistości" oraz "nie ma związku między głównym nurtem narracji artykułu, a działaniami prowadzonymi przez wywiad wojskowy w sprawie uprowadzonego".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj