Dziennik Gazeta Prawana logo

"Ofiary w Krakowie nie były przypadkowe". Oto portret pamięciowy

18 lipca 2011, 10:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tajemniczy terrorysta z Krakowa nie wybiera swych ofiar przypadkiem. Zdaniem policji, poszkodowanych w wybuchach wiele łączy. W grę wchodzą więc porachunki za rozliczenia finansowe, albo wymuszanie haraczu.

 Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że wszystkie prowadziły jakieś interesy. Policja rozpatruje dwie wersje: rozliczeń finansowych lub wymuszeń haraczu. "Na razie nie potwierdzam takich informacji. Z naszych informacji wynika, że prawdopodobnie krąg poszkodowanych osób nie jest przypadkowy" - powiedział rzecznik KGP, Mariusz Sokołowski.

Nad sprawą pracuje specjalna grupa ponad 20 policjantów i funkcjonariuszy CBŚ. Policja, na podstawie zapisów z kamer monitoringu miejskiego opracowała portrety pamięciowe osoby, która może mieć związek z wybuchami.

Portrety są dwa. Na jednym jest wizerunek mężczyzny w wieku 45-50 lat, wzrostu około 185-190 cm, krępego, o prostych, ciemnych włosach średniej długości. Drugi przedstawia młodszego mężczyznę, w wieku około 25-30 lat, mierzącego ok. 180 cm, lekko otyłego, o owalnej twarzy i krótkich włosach.

W niedzielę 65-letni mężczyzna został ranny w wyniku wybuchu ładunku wybuchowego, znalezionego na posesji przy ul. Krymskiej w Krakowie. To kolejny w ciągu ostatnich trzech tygodni wybuch w Krakowie. Policja apeluje do mieszkańców okolicy, by nie dotykali przedmiotów znalezionych na posesjach.

14 lipca w wyniku eksplozji, do jakiej doszło w jednym z bloków mieszkalnych przy ulicy Skarżyńskiego w Nowej Hucie, ranny został 35-letni mężczyzna. Znalazł on paczkę przed drzwiami swojego mieszkania; w trakcie jej rozpakowywania nastąpił wybuch. Z ranami twarzy trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Jak ustalono, rannemu kilka miesięcy temu grożono śmiercią. Ktoś miał także uszkodzić jego samochód; sprawy zostały umorzone.

29 czerwca w rejonie Borku Fałęckiego w Krakowie doszło do dwóch wybuchów, w których trzy osoby zostały ranne. Pierwsza eksplozja miała miejsce przy ul. Siarczanej, gdy 52-letnia właścicielka domu jednorodzinnego otwierała pilotem bramę garażu. Kobieta oraz jej 22-letni syn zostali ranni. Druga eksplozja nastąpiła przy ul. Jeleniogórskiej, gdy 55-latek próbował przenieść coś z piwnicy.

Policja wyznaczyła nagrodę w wysokości 30 tysięcy złotych za informację o tym, kto podłożył ładunki wybuchowe w domach jednorodzinnych. Wcześniej na terenie Borku Fałęckiego i Swoszowic doszło do serii podpaleń samochodów i garaży.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj