Dziennik Gazeta Prawana logo

Służby specjalne sprawdzają chiński prezent dla polskiego MSW

23 września 2011, 11:19
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Służby specjalne sąsiada montują akcję przeciwko Polsce!
Służby specjalne sąsiada montują akcję przeciwko Polsce!/Shutterstock
Sprzęt do wideokonferencji przekazany resortowi spraw wewnętrznych przez koncern Huawei dopiero po publikacji "DGP" zostanie przebadany pod kątem bezpieczeństwa. Terminale trafiły już do najważniejszych urzędników.

Prośbę o dokładne sprawdzenie aparatury urzędnicy MSWiA skierowali dopiero w środę, dwa dni po ujawnieniu na naszych łamach przekazania sprzętu przez Huawei. – Potwierdzam, że 21 bm. wpłynęło do nas pismo z prośbą o sprawdzenie tej aparatury pod kątem bezpieczeństwa informacji. Dołożymy wszelkich starań, aby spełnić życzenie ministerstwa jak najszybciej – odpowiedziała nam wczoraj rzecznik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska.

W poniedziałkowym wydaniu „DGP” poinformowaliśmy o tajemniczym przekazaniu sprzętu przez kontrolowany przez państwo chiński koncern teleinformatyczny. Według naszych nieoficjalnych informacji ciężarówka z aparaturą trafiła już w lipcu najpierw do Centrum Projektów Informatycznych MSWiA, które zajmuje się organizacją przetargów na wykonanie najważniejszych w państwie systemów informatycznych. Rzecznik resortu Małgorzata Woźniak początkowo zaprzeczała, że takie wydarzene miało miejsce. Ostatecznie jednak wytłumaczyła, że nie była to darowizna, a jedynie przekazanie sprzętu do przeprowadzenia jego testów.

– To co najmniej nieroztropne, że sprzęt do komunikowania nie został wcześniej sprawdzony. I to niezależnie od tego, z jakiego kraju pochodzi, gdyż szpiegostwo uprawiają wszystkie państwa na świecie – mówi przewodniczący sejmowej komisji spraw wewnętrznych i administracji Marek Biernacki.

– Po waszym tekście rozpoczęło się polowanie na informatorów. Szefowie wystraszyli się, gdyż nie ma żadnej umowy przekazania tego sprzętu – przekazał nam informację jeden z ważnych urzędników, prosząc o zachowanie anonimowości.

Poprosiliśmy rzecznik resortu o przekazanie nam kopii umowy między urzędem a koncernem Huawei. – To niemożliwe, umowa jest w trakcie procedowania – odpowiedziała wczoraj Małgorzata Woźniak. Tymczasem zasady przyjmowania darowizn oraz sprzętu do testów precyzyjnie regulują przepisy wydane przez samego ministra spraw wewnętrznych i administracji. Według nich nie można przyjąć sprzętu bez sporządzenia umowy. Muszą się w niej znaleźć dokładne informacje o wartości sprzętu, celu przeprowadzania testów, a także okresie, w jakim będą wykonywane. Informacje o każdej takiej umowie muszą trafić do biura kontroli resortu, które może prześwietlić okoliczności jej zawarcia.

Nie wiadomo, dlaczego ministerstwo zdecydowało się na testowanie aparatury do wideokonfrencji właśnie od tego producenta. Akurat komórka, do której najpierw trafił sprzęt, czyli CPI MSWiA, ma wysoki budżet. Płyną przez nią europejskie fundusze, z których finansowany jest np. wart ok. 400 milionów złotych przetarg na nowe dowody osobiste.

Według oficjalnych odpowiedzi resortu terminalne Huawei z samego CPI trafiły już do różnych komórek w gmachu resortu spraw wewnętrznych przy ul. Batorego. – Zostały dostarczone i zmontowane w pomieszczeniach wyznaczonych do przeprowadzenia testów. Terminale zostaną uruchomione i skonfigurowane po podpisaniu umowy użyczenia – zapewnia rzecznik Woźniak.

Z naszych informacji wynika, że chiński sprzęt mógł trafić do gabinetów najważniejszych osób w resorcie.

Darowany sprzęt zainfekowany trojanami

Chiński sprzęt elektroniczny od lat wzbudza wątpliwości zachodnich specjalistów w dziedzinie bezpieczeństwa. Szczególnie podejrzane bywają chińskie podarunki – zgodnie z zasadą, że nie ma darmowych obiadów.

Przed rokiem „The Sunday Times” opisał taktykę Chińczyków z wykorzystaniem prezentów. Korzystając ze źródeł w MI5, dziennikarze ustalili, że wiele darowanych – np. biznesmenom ze strategicznych koncernów przy okazji targów – komputerów jest zainfekowanych trojanami, czyli programami szpiegowskimi. Normą podczas wystaw sprzętu elektronicznego czy wizyt przedstawicieli rządów są upominki: kamery lub nośniki USB. Za ich pośrednictwem infekowane są komputery biznesmenów czy urzędników, a dane docierają za Wielki Mur.

Także w 2010 r. Indie – największy konkurent Chin w Azji – podjęły bezprecedensową decyzję o skontrolowaniu chińskiego sprzętu telekomunikacyjnego, w tym modemów Huawei, pod kątem obecności programów monitorujących transmisję danych. Delhi zaprosiło do współpracy firmy z Izraela, Kanady i USA.

mwp

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj