Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dziecko moje, oddychaj!" Policjant uratował chłopca przez telefon

24 lutego 2012, 13:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
St. sierż. Robert Wawryn
St. sierż. Robert Wawryn/policja.pl
"Jezu, nie oddycha mi dziecko!" - krzyczała spanikowana kobieta, która dodzwoniła się na policję w Szprotawie. "Niech pani uciska, 30 uciśnięć i dwa oddechy" - wołał stanowczo policjant i dokładnie tłumaczył, co trzeba robić. Kobieta, łkając, powtarzała jego słowa. Po chwili wyszeptała: oddycha...

Dramatyczną rozmowę zarejestrowano wczoraj wcześnie rano w Szprotawie. Zrozpaczona kobieta około 6 rano dodzwoniła się na policję. Telefon odebrał dyżurujący akurat st. sierż. Robert Wawryn. - wołała kobieta. - odpowiadał kobiecie. Jednocześnie błyskawicznie wysłał pogotowie na miejsce.

- krzyczał policjant. Po chwili dokładnie instruował kobietę, jak wykonać sztuczne oddychanie, a ta przekazywała wszystko mężowi. - dopytywał. - odpowiedziała już spokojniej kobieta.

Karetka- mówił już spokojniej. - odpowiedziała roztrzęsiona matka dziecka. Po chwili chłopiec odzyskał przytomność. Okazało się, że maluch zakrztusił się śliną.

Chłopiec trafił do szpitala, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło policja.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj