12-latek z Wicka wracał rowerem od babci, kiedy spostrzegł, że na ulicy
leży mężczyzna. Niedaleko był też jego rower. Obok przejeżdżały
samochody, ale żaden kierowca nie zainteresował się losem rowerzysty.
- mówi Marcel Papke.
Okazało się, że mężczyzna przewrócił się i uderzył w głowę. Chłopiec próbował zatrzymać, któregoś z kierowców. Udało się dopiero za trzecim razem. Okazało się, że za kierownicą siedział... jego wujek. -opowiada Marcel.
Nie wiadomo, jak potoczyłyby się losy rannego rowerzysty, gdyby nie szybka reakcja 12-latka, który wzbudził podziw mieszkańców gminy oraz samorządowców.chwali chłopca wójt gminy Wicko.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło X-news