Lisewski najpierw dwukrotnie nadał sygnał "CHECK IN/OK", ale potem znów wysłał wezwanie o pomoc. Przed godz. 19 nadszedł kolejny sygnał SOS.
-powiedział w sobotę wieczorem konsul.
W sobotę o godz. 8.36 czasu polskiego odnotowano sygnał SOS, następny o 9.19, potem o 12.39 i 13.29 check in/ok, a o 13.40 ponownie SOS.
42-letni gdańszczanin w piątek wystartował z egipskiej El Gouny na desce kitesurfingowej z zamiarem pokonania ponad 200-kilometrowej trasy i dotarcia do portu Duba w Arabii Saudyjskiej. Jednak służby ratownicze odebrały tego dnia o godzinie 17 pierwszy sygnał SOS, a o 19.55 drugi nadany przez Polaka.
Lisewski wypłynął z egipskiego brzegu na 1,5-metrowej desce Master. Do niej przytwierdzony był seryjny latawiec Nobile o regulowanej powierzchni 10-12 m kwadratowych oraz trapez Dakine. W lipcu ubiegłego roku jako pierwszy człowiek na świecie pokonał Morze Bałtyckie. Wystartował w okolicach Świnoujścia i po 13 godzinach dobił do szwedzkiego wybrzeża, niedaleko Ystad.