O posiadaniu nagrania jako pierwsza poinformowała dziś "Nowa Trybuna Opolska". Dziennikarze bardzo oględnie omówili tematy poruszane przez, najwyraźniej, bliską sobie parę. Anonimowy informator płytę z nagraniem przesłał do redakcji pocztą...to autentyczna, nagrana w listopadzie 2012 roku płyta, która ukazuje w jaki sposób załatwia się sprawy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Reklama

Dziennikarze dodają, że przekażą jeszcze dziś materiały prokuraturze, bo mogą być one ważne dla bezpieczeństwa. Według informacji dziennik.pl ta sama płyta trafiła również do posłów z komisji spraw wewnętrznych.

Rozmowa jest przerażająca. Wprost mowa jest o seks-usługach i załatwianiu przy okazji spraw kadrowych. To co tam pada jest skrajnie niegodne munduru, to absolutny rozkład morale - mówi nam osoba, która odsłuchała już nagranie.

Dziennik.pl dowiedział, że Komendant Główny Policji polecił, by biuro spraw wewnętrznych w trybie pilnym zajęło się sprawą. Najprawdopodobniej dojdzie do błyskawicznej dymisji komendanta wojewódzkiego policji w Opolu. Problem jednak zostanie rozwiązany połowicznie:

Jeśli ktoś był w stanie nagrać komendanta w jego gabinecie, w takiej sytuacji to czym jeszcze dysponuje? - zastanawia się jeden z posłów.

Według naszych nieoficjalnych, lecz pochodzących z kilku źródeł informacji, aktualny szef policji generał Marek Działoszyński chciał już w ubiegłym roku odwołać generała Leszka Marca. Wtedy jednak nie zaakceptował tej decyzji ówczesny minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki i nadzorujący policję wiceminister Michał Deskur.