"Czuję się dyskryminowana i ograniczane są moje prawa" - pisze
policjantka, która po tzw. aferze taśmowej została odsunięta od służby.
Skarga trafiła m.in. do Rzecznika Praw Obywatelskich, Helsińskiej
Fundacji Praw Człowieka, a także p.o. Komendanta Policji w Opolu.
Policjantce, której głos słychać w nagraniu rozmowy z byłym już komendantem opolskiej policji Leszkiem Marcem, obcięto pensję o połowę. Prowadzone jest wobec niej postępowanie przez rzecznika dyscyplinarnego opolskiej komendy.
- skarży się funkcjonariuszka. Policjantka uważa, że w ten sposób wywierana jest na nią presja, a takie działanie "może nosić znamiona nękania i naruszenia miru domowego w miejscu zamieszkania".
Młodszy aspirant Piotr Pogoda z zespołu prasowego z komendy wojewódzkiej policji w Opolu mówi, że po rozpatrzeniu skargi zostanie wydane rozstrzygnięcie.
Termin rozpatrzenia pisma to 30 dni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|