Dziennik Gazeta Prawana logo

Znów padł koń na drodze do Morskiego Oka. Miał zawał?

10 sierpnia 2014, 21:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Znów padł koń na drodze do Morskiego Oka. Miał zawał?
Shutterstock
Na drodze do Morskiego Oka znów padł koń zaprzęgnięty do fasiągu. Zdarzenie miało miejsce dziś po południu. Jak dowiedziało się Radio Kraków, prawdopodobnie przyczyną śmierci zwierzęcia był zawał serca lub zator.

mówi Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jutro rano zostanie przeprowadzona sekcja zwłok zwierzęcia, która pomoże w ustaleniu przyczyny padnięcia konia.

Według dyrektora, najnowsze badania weterynaryjne wskazują, że konie, które ciągną konie przewożące turystów do Morskiego Oka, są w lepszej kondycji niż w ubiegłym roku. Ten, który dziś padł, był wielokrotnie badany, miał wyjątkowo dobre parametry- oddechy i tętno.

Jak twierdzi weterynarz Józef Baraniak, śmierć zwierzęcia prawdopodobnie nie miała związku z jego pracą na drodze do Morskiego Oka.

- mówi.

Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego przyznaje, że wciąż rozważane są różne możliwości usprawnienia dowozu turystów do Morskiego Oka.

- wyjaśnia.
Na drodze do Morskiego Oka pracuje około 300 koni. Jeden wóz może zabrać maksymalnie 12 turystów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj