Do incydentu miało dojść w czwartek na Bałtyku w czasie Baltops 2015. Rosyjski samolot rozpoznawczy miał przelecieć nad jednym z okrętów NATO na wysokości zaledwie 150 metrów.
Wszystko zostało nagrane przez załogę amerykańskiego okrętu USS Jason Dunham, ale jak dotąd Pentagon nie zdecydował się na opublikowanie wideo.
Amerykanie twierdzą jednak, że rosyjska jednostka jeszcze nigdy nie była tak blisko.
Dunham płynął po Bałtyku w towarzystwie trzech innych okrętów: brytyjskiego, francuskiego i niemieckiego.
NATO - jak pisze "Guardian" - uważa incydent jako kolejną próbę zastraszenia. Rosjanie nie zagrozili co prawda bezpieczeństwu żadnego z okrętów, ale przelot był "niższy i bliższy" niż dotychczas obserwowano.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Powiązane
Zobacz
|