Wszystko zostało nagrane przez załogę amerykańskiego okrętu USS Jason Dunham, ale jak dotąd Pentagon nie zdecydował się na opublikowanie wideo.

Reklama

Amerykanie twierdzą jednak, że rosyjska jednostka jeszcze nigdy nie była tak blisko.

Dunham płynął po Bałtyku w towarzystwie trzech innych okrętów: brytyjskiego, francuskiego i niemieckiego.

NATO - jak pisze "Guardian" - uważa incydent jako kolejną próbę zastraszenia. Rosjanie nie zagrozili co prawda bezpieczeństwu żadnego z okrętów, ale przelot był "niższy i bliższy" niż dotychczas obserwowano.