- powiedział PAP George Friedman. - dodał.
" - ocenił ekspert. - dodał Friedman. Zaznaczył, że amerykańscy żołnierze są szkoleni na okoliczność takich incydentów.
W połowie kwietnia w ciągu dwóch dni rosyjskie Su-24 przeleciały 20 razy nad niszczycielem USS Donald Cook, znajdującym się na wodach międzynarodowych na Bałtyku. Na pokładzie okrętu był polski śmigłowiec. Informacje o incydencie przekazały źródła amerykańskie.
Incydent wydarzył się na wodach międzynarodowych w odległości 70 mil morskich (ok. 130 km) od Kaliningradu. Rosyjskie samoloty nie były uzbrojone, nie reagowały na próby kontaktu radiowego ze strony Amerykanów.
W środę odbyło się spotkanie Rady NATO-Rosja na szczeblu ambasadorów. Jak powiedział sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg, przeprowadzono "szczerą i poważną" dyskusję, a spotkanie pokazało, że utrzymują się głębokie różnice między NATO a Rosją. Szef Sojuszu poinformował, że członkowie NATO wyrazili zaniepokojenie niedawnymi incydentami nad Morzem Bałtyckim z udziałem rosyjskich samolotów wojskowych.
Wcześniej sekretarz generalny NATO oceniał, że incydent na Morzu Bałtyckim to zachowanie niebezpieczne i nieprofesjonalne. Również sekretarz stanu USA John Kerry potępiał zachowanie strony rosyjskiej podkreślając, że załoga amerykańskiego okrętu mogła w świetle prawa otworzyć ogień do niebezpiecznie zbliżających się samolotów. Była sekretarz stanu USA Madeleine Albright w niedawnej rozmowie z PAP podczas forum Globsec w Bratysławie powiedziała, że incydent na Morzu Bałtyckim z udziałem rosyjskich samolotów bojowych był bardzo niepokojący. - zaznaczyła. Podkreśliła przy tym, że Polska jest bezpiecznym krajem, bo należy do NATO.