Dyrektor Muzeum Sportu i Turystyki Tomasz Jagodziński podkreślił podczas poniedziałkowej uroczystości, że jest to kajak, którym bp Karol Wojtyła pływał po polskich jeziorach; używał go podczas turystycznych wypraw ze studentami w różnych zakątkach Polski. Jak dodał, jest to lekki kajak typu "Pelikan" o składanej konstrukcji drewniano-brezentowej, który łatwo się składa i rozkłada, jest wygodny w przenoszeniu i przewożeniu.
- mówił abp Celestino Migliore, pytany, dlaczego kajak został uznany za relikwię. - dodał.
Jak mówił dyrektor muzeum, Karol Wojtyła, będąc jeszcze biskupem, kiedy wypełniał obowiązki duszpasterskie, przetrzymywał kajak w stodole państwa Kwiecińskich nad jednym z jezior na Pomorzu. - podkreślił Jagodziński.
Dodał, że kajak był w opłakanym stanie. - powiedział Jagodziński.
Pytany, skąd się wzięła nazwa "Tłusty Bąk", która widnieje na sterze kajaka, Jagodziński powiedział, że nie wie, kto ją wymyślił, ale z taką nazwą trafił do muzeum. - dodał. Kajak został odnowiony dzięki pomocy Katolickiego Centrum Dobre Miejsce oraz stoczni jachtowej Migal Marine przy udziale młodzieży z Sekcji Żeglarskiej z Gimnazjum z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Pawła II w Gliniance koło Otwocka.
Dyrektor stoczni Michał Migal powiedział PAP, że renowacja kajaka polegała m.in. na przywróceniu pierwotnego wyglądu szkieletu i uzupełnieniu zniszczonych elementów. - powiedział Migal.
W uroczystości odsłonięcia kajaka uczestniczyli również m.in. delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Sportowców, kapelan polskich sportowców ks. Edward Pleń oraz kapelani diecezjalni i klubowi sportowców z całego kraju.