- mówiła na rozpoczęcie marszu jedna z organizatorek, Irina Ovcinicov. - - mówiła.
Jej zdaniem politycy powinni się wstydzić, że kobiety muszą wychodzić na ulicę i walczyć o swoje prawa.
Marsz rozpoczęto od uczczenia pamięci Joe Cox, brytyjskiej parlamentarzystki działającej m.in. na rzecz praw kobiet, zabitej kilka dni temu. Marsz zaczął się na Placu Zbawiciela. Przeszedł ulicą Marszałkowską - aż do wejścia do Ogrodu Saskiego.
Na transparentach można przeczytać m.in. napisy: , , czy , a także .
Wielu uczestników marszu przyniosło na marsz róże, a część ma na ręce narysowany symbol Wenus - znak płci żeńskiej.
Organizatorki marszu nie chcą być wiązane z żadnymi konkretnymi organizacjami ani ruchami politycznymi. - - powiedziała o organizatorach Aleksandra Różdżyńska, rzeczniczka prasowa marszu.
- dodała rzeczniczka.