Tłumy pielgrzymów wracające po mszy na Błoniach zablokowały we wtorek wieczorem dworzec kolejowy w Krakowie. Policja zapewniała bezpieczeństwo, wyprowadzając pielgrzymów na okoliczne place. W wyniku zatorów chwilowo stanęły również tramwaje.
– powiedział PAP rzecznik Centrum Medialnego Administracji Rządowej na czas ŚDM mł. insp. Mariusz Ciarka.
Według służb, prawdopodobną przyczyną zatorów mogły być opóźnienia w przyjeździe niektórych pociągów, spowodowane burzami w okolicznych województwach.
Jak poinformowano PAP w punkcie informacji na dworcu, sytuacja systematycznie wracała do normy w miarę odjeżdżania kolejnych pociągów i zmniejszania się liczby oczekujących na wyjazd pielgrzymów.
Również według Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego sytuacja została opanowana i nie stanowiła poważnego zagrożenia – poinformował również PAP rzecznik wojewody małopolskiego Krzysztof Marcinkiewicz.
Do kolejnego zdarzenia doszło po północy w pociągu w okolicach Podłęża, kiedy w wypełnionym pielgrzymami pociągu relacji Oświęcim – Tarnów ktoś zaciągnął hamulec awaryjny i doszło do gwałtownego zatrzymania pociągu.
– powiedział mł. insp. Mariusz Ciarka.
Pociągu nie udało się uruchomić i uruchomiono transport zastępczy, który zapewnił burmistrz Wieliczki. Pasażerowie zostali przewiezieni autobusami do stacji Podłęże i tam przesiedli się w pociąg zastępczy.
Jak poinformowała w środę PAP rzeczniczka pogotowia Joanna Sieradzka, sztab Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego koordynował akcją medyczną. - powiedziała Sieradzka.
Policja ustala, kto i z jakich przyczyn zaciągnął hamulec. Apeluje do pielgrzymów o zachowanie szczególnej ostrożności podczas transportu.
Poza tymi przypadkami policja w ciągu ostatniej doby nie odnotowała żadnych niebezpiecznych zdarzeń.
Około 200 tys. pielgrzymów uczestniczyło we wtorek po południu we mszy św. inaugurującej Światowe Dni Młodzieży Kraków 2016.